logo

17.04.2019r

Filtry są bez sensu?

Minister inwestycji i rozwoju utrzymał w mocy decyzję wojewody zezwalającą na wybudowanie tunelu na Ursynowie bez instalacji oczyszczania spalin. W mediach o tym cicho. Tylko włodarze tunelowej dzielnicy święcie wierzą, że oni wraz z mieszkańcami te filtry wywalczą. Nie wywalczą.

Pan minister pisze

Minister inwestycji i rozwoju utrzymał w mocy decyzję wojewody zezwalającą na wybudowanie tunelu na Ursynowie bez instalacji oczyszczania spalin. W mediach o tym cicho. Tylko włodarze tunelowej dzielnicy święcie wierzą, że oni wraz z mieszkańcami te filtry wywalczą. Nie wywalczą. A skutki wprowadzenia ruchu autostradowego do miasta przez nieodpowiedzialne decyzje decydentów będą dla jego mieszkańców katastrofalne.

Także my wierzyliśmy, że wyposażenia tunelu w filtry spalin pomoże choć odrobinę zmniejszyć zabójcze działanie spalin samochodowych.

Byliśmy w związku z tym oburzeni, że wojewoda w swojej decyzji nie połączył budowy tunelu z instalacją oczyszczania powietrza, tylko zostawił tę sprawę do rozstrzygnięcia na etapie po rozpoczęciu eksploatacji autostrady.

Co o tym sądził minister? Poparł wojewodę ale...Na przedostatniej stronie decyzji zawarł pewną informację. Zacytujemy ją z małymi skrótami:
„Odnosząc się do wskazanej przez skarżące Stowarzyszenie publikacji Akademii Górniczo – Hutniczej w Krakowie, inwestor zaznaczył, że tego typu opracowań dotyczących sposobu minimalizacji wpływu zanieczyszczeń z tunelu drogowych jest więcej. (…) Dla przeciwwagi do informacji o tunelach wyposażonych w systemy oczyszczania powietrza i pracach studialnych w zakresie takich systemów, inwestor wskazał na tunele budowane w Australii, gdzie rezygnuje się z takich instalacji (np. tunel M5 East Motorway)".

Pomińmy powoływanie się przez ministra na autorytet inwestora: inwestor zaznaczył, inwestor wskazał, bo mamy nadzieję, że to minister rozpatrywał nasze skargi. Zajmijmy się tunelem na autostradzie M5 East Motorway.

Sydney i jego tunele

Budowę 4 kilometrowego tunelu na 10 kilometrowej autostradzie M5 East rozpoczęto w 1998 roku, a oddano do ruchu pod koniec 2001 roku. Tunel ma dwa pasy ruchu w obu kierunkach, z którym przejeżdża dziennie 75 tysięcy samochodów.

Inwestycja od początku spotkała się z ostrym sprzeciwem mieszkańców, szczególnie tych, pod których rezydencjami miał przebiegać tunel. Długotrwały spór, na korzyść inwestora w końcu rozstrzygnął sąd.

Badanie jakości powietrza

Przed rozpoczęciem budowy tunelu uruchomiono 3 stacje monitoringu dla zebrania informacji o jakości powietrza. Po rozpoczęciu jego eksploatacji dodano jeszcze 2 stacje. Na wszystkich dokonywane są pomiary CO, NO2 i PM10.
Bieżące wyniki pomiarów dostępne są tutaj:

https://www.rms.nsw.gov.au/projects/sydney-south/m5-east/autoupdate/m5eastcurrentairqualitydata/pm10graphs.html

Niezmiernie nas zdziwiło usytuowanie tych stacji w stosunku do przebiegu tunelu: 4 skupione w oddaloniu od od niego prawie o kilometr, a jedna przy nim ale daleko od portali. Podejrzewaliśmy jakiś szwindel, ale tylko do momentu, gdy zapoznaliśmy się ze szkicem inwestycji.

szkic tunelu na M5 East Motorway

Wszystko stało się jasne. Z tunelu samochodowego spaliny odprowadzane są 900 m tunelem i wyrzucane do atmosfery wyrzutnią o wysokości 30 m. usytuowaną na terenie przemysłowym w dolinie rzeki Wolli Creek.

usytuowanie wyrzutni

A wianuszek stacji monitoringu wokół wyrzutni umożliwia badanie jakości powietrza przy różnych warunkach meteorologicznych.

Filtry

Po oddaniu tunelu do użytkowania poważnym problemem było zanieczyszczenie powietrza wewnątrz tunelu. Szczególnie w godzinach szczytu widoczność była znacznie ograniczona z uwagi na zagęszczenie pyłów.

Na początku, ze względu na zdrowie zalecono kierowcom przed wjazdem do tunelu zamknięcie okien i włączanie wentylacji w systemie wewnętrznej cyrkulacji.

A w 2006r zarządzono program poprawy jakości powietrza i dotyczył nie tylko sytuacji wewnątrz tunelu ale i na zewnątrz.

W ramach tego programu w 2010r rozpoczęto filtrację powietrza. Po 18 miesiącach oceniono efektywność tej technologii wyłapywania spalin. Niestety okazało się, że filtry tylko nieznacznie poprawiły jakość powietrza przy olbrzymich kosztach. W 2013 roku zakończono ten eksperyment.

Postanowiono pójść inną drogą i osiągnąć cele programu poprzez walkę z zanieczyszczeniami u źródła.
Od dawna wiedziano, że za „mgłę” w tunelu odpowiadają głównie starsze ciężarówki z silnikami diesla.
Na szczeblu ministerialnym zarządzono dla ich właścicieli kombinację ”mocnych środków”.
Na zachętę zaproponowano modernizację ciężarówek wraz z wyposażeniem ich w filtry cząstek stałych na zasadzie wspólnych kosztów 50:50 (do 10 000 $).
A jako środek mobilizujący, zarządzono wysokie kary za przejazd tunelem kopcącym samochodem: za 2 przejazdy grzywny po 2000 $, za trzeci przejazd grzywna 2000 $ i automatycznie trzymiesięczne zawieszenie rejestracji pojazdu.

Dymiące samochody wyłapywały zainstalowane na samochodach i w tunelu kamery video Smoky'ego.

Okazało się, że podjęte środki poprawiły jakość powietrza nie tylko w samym tunelu, ale także na znacznych obszarach z siecią dróg w Sydney. Bo tym tunelem prędzej czy później musiał przejechać każdy kierowca.

Podobieństwa i różnice

Tunel w Sydney od ursynowskiego jest dwukrotnie dłuższy, ale węższy w każdym kierunku o 2 pasy. Czyli powierzchnia jezdna w obu tunelach jest podobna.
Spodziewany ruch samochodowy w ursynowskim tunelu ma być 2 razy większy. Czyli w szczycie w obu tunelach będzie porównywalna ilość samochodów.
Do tunelu w Sydney wtłaczane jest czyste powietrze czerpane z terenów zielonych. Ursynowski tunel zasilany będzie okolicznym „miejskim” powietrzem.
Spaliny z tunelu w Sydney odprowadzane są poza strefę zamieszkiwania ludzi 900 m kanałem i wyrzucane w powietrze na wysokości 30 m. A spaliny z tunelu ursynowskiego odprowadzane będą wyrzutniami o wysokości 13 m usytuowanymi przy portalach w bliskiej odległości od budynków mieszkalnych.

Wiele lat upłynie

Ponieważ, jak twierdzi pan minister i reszta, nasze autostrady i tunele są specyficzne, a co za tym idzie nie można ich porównywać z innymi tego typu inwestycjami w kraju i za granicą, to dopiero analiza porealizacyjna ma pokazać jaki los mieszkańcom Warszawy zgotowano.

Tak jak obiecaliśmy „Budowa w środku miasta” opiszemy jak wygląda analiza porealizacyjna naszych specyficznych inwestycji drogowych.

A na razie możemy sobie popatrzeć na wysoką wieżę wyrzucającą spaliny daleko od ludzkich domów

widok na wyrzutnię spalin. Sydney

Krystyna Kowalska


Tagi: autostrada, droga ekspresowa, Ursynów, tunel, filtry, Warszawa, zanieczyszczenie powietrza, Sydney, zanieczyszczenia komunikacyjne, zanieczyszczenia samochodowe


- -

wszelkie prawa zastrzeżone