logo

28.10.2019r

Rak boi się ruchu?

Pani Marta Kaczyńska w swoim felietonie w tygodniku Sieci zarzuciła rządzącym, że za mało przeznaczają środków na sport i rekreacje.

Pełna zgoda.

Ale już powiązanie gnuśności Polaków z ich nie najlepszym zdrowiem budzi nasze wątpliwości.

Według felietonistki, gdybyśmy się tak ruszali jak Skandynawowie czy mieszkańcy Beneluksu, gdzie aktywnych jest ok. 90% społeczeństwa, co roku mielibyśmy szanse na spadek o 2,2 tys. przypadków raka jelita grubego i 1,5 tys. raka piersi.

Czy na pewno?

Co na ten temat mówi statystyka?

Na tle świata zachorowalność w naszym kraju na choroby nowotworowe nie jest najwyższa. Przynajmniej na razie.

WHO na tę okoliczność posługuje się wskaźnikiem zachorowania na raka na 100 000 mieszkańców. Za jego pomocą sklasyfikowała nas w 2018 roku mniej więcej w środku tabeli.

Pokazuje to poniższy wykres, na którym Polska (zielony słupek) usytuowana jest na tle państw o najwyższym i niskim wskaźniku zachorowalności na nowotwory.

wykres usytuowania Polski na tle państw ze skrajnymi wskaźnikami zachorowań na nowotwory

* - Bośnia i Hercegowina

W tym zestawieniu nie wyglądamy źle. Znajdujemy się pomiędzy krajami zachodniej Europy, w których wskaźnik zachorowalności jest bardzo wysoki i państwami południa i wschodu Europy, w których ten wskaźnik jest niższy.

Jest o co walczyć

Wszystkim na pewno zależy na zmniejszeniu zachorowalności na nowotwory.

Tylko czy zwiększenie aktywności fizycznej obywateli przybliży nas do wskaźników na przykład Albanii czy Bośni Hercegowiny?

Znowu trochę statystyki.

Jakie są wskaźniki zachorowalności na nowotwory w krajach przywołanych przez felietonistkę jako wzory aktywności fizycznej?

Do zestawu krajów Beneluksu (wykres z lewej strony) i Skandynawskich (wykres po prawej stronie) dodaliśmy Polskę zaznaczoną zielonym kolorem i dopisaliśmy nad każdym słupkiem wskaźnik WHO.

wykres usytuowania Polski na tle państw na tle państ Beneluksu i Skandynawi.

To zestawienie budzi zdziwienie? Budzi! Więcej ruchu nie zapewnia mniejszej zachorowalności na nowotwory.

Idąc tropem felietonistki można przewrotnie stwierdzić, że gnuśna Polska w tym rankingu wygrywa.

Ale żeby wszystko było jasne, nie jesteśmy przeciwnikami zwiększenia aktywności naszych obywateli, wręcz na odwrót.

I tu dochodzimy do tego co nas interesuje – stan środowiska.

W krajach aktywnych ludzi emisja zanieczyszczeń powietrza, na przykład komunikacyjnych na wysokości ich wdechu, przez długi okres była ogromna. I mimo, że sytuacja systematycznie poprawia się to na razie efektów nie widać. Wskaźnik zachorowalności na nowotwory systematycznie w tych krajach rośnie.

Dotyczy to też naszego kraju.

Bo coś się stało pomiędzy 1990 rokiem, w którym na nowotwory zachorowało 83,4 tys. osób, a 2015 rokiem, w którym zachorowało ponad 160 tys. osób i ta zachorowalność nieubłaganie rośnie.

A jacy byliśmy aktywni w tym okresie rakowego wzrostu!

O co walczyć?

Statystyka jest nieubłagalna

W Europie razem z Rumunią i Węgrami dzierżymy palmę pierwszeństwa w ilości zgonów z powodu chorób nowotworowych.

Na tę okoliczność WHO dla oceny efektywności leczenia onkologicznego stosuje średni współczynnik zgonów.

W 2015 roku ustaliła go na poziomie – 102,4.

Dla Polski wyniósł ok. - 160.

Dla porównania: W Niemczech, w których rejestruje się dużo większą zachorowalność na nowotwory, współczynnik zgonów był na poziomie średniej WHO.

I nie trudno zgadnąć, jaka jest przyczyna nadumieralności Polaków.

Jedne z najniższych w Europie nakłady finansowe na leczenie onkologiczne i ograniczony dostęp do nowoczesnych leków i terapii.

Z tego powodu w Polsce rocznie umiera nadprogramowo ok 30 000 chorych.

O te 30 000 osób warto powalczyć, w pierwszym rzędzie zwiększając wydatki na leczenie onkologiczne.

Trafnie podsumowała powyższy problem jedna z internautek: To jest wezwanie dla rządzących naszym krajem; jeżeli niewiele robicie dla poprawy środowiska, udostępnijcie nam na europejskim poziomie dostęp do terapii.

Krystyna Kowalska


Tagi: rak, nowotwory, terapie, WHO, Marta Kaczyńska,


- -

wszelkie prawa zastrzeżone